piątek, 5 września 2014

Ostatnia próba

________________________________________________________________


OSTATNIA PRÓBA

W Centennial Park o ósmej wieczorem
pochylają się zgięte rozkazem nocy trawy.
- Za późno... - powtarzają
za enigmatycznym głosem Marai Carey.
Rozdrażnione obecnością ludzi papugi
wrzeszczą w koronach drzew.

Do Centennial Park
dociera pochłaniający wszystko mrok.
Nie poddaje się tylko jasność uczepiona horyzontu,
o mgnienie przedłużając odejście.
Love is gone, is to late... - wyrokuje kobieta.

Na jego wczorajszej fotografii
odblask zachodu tonący w wodzie
utrwalił się wśród szmaragdów, brązów i fioletów.
Dziś ... staw faluje odczarowany,
drzewa na wyspie dręczy wiatr.



Ku przechodzącym płynie para łabędzi
bezszelestnie pokonując czas.
Między nimi szare łabędziątko

pstroszy się...
Zawiedzione brakiem chleba ptaki,
patrzą za odchodzącymi,
których ciągnie groza
zaczajona za widmowymi eukaliptusami.



Za głuchą wodą, przy drewnianym stole,
obok zniszczonych wędrówkami toreb,
otulony dziurawym kocem nocy,
zastygł kloszard
pod wodospadem siwych włosów i zarostu...
Z sercem skamieniałym w chwili w której przeklął Boga,
patrząc w czarną wodę milczy
- przed sobą nie znajdując końca.

Obojętne mu życie i śmierć,
czas płynący przez i obok niego.
Stracił wszystko - posiadł wszystko.
Poznał drogi wiodące do nikąd.



Gałęzie - koronką wyroczni -
rozpostarły się na szarym niebie.
Na stawach nieprzejednana ciemność
zmazuje granicę między niebem a wodą.
- Ginę ... - szepce ostatnia plama światła
spadając w przepaść wszechświata.

* * *
Błądzcy, mijają bramę wiekowych drzew
wiedząc, że to początek końca...
Za chwilę, przez rampę samochodowych świateł,
wkraczają na niebezpieczną scenę,
żeby jeszcze jakiś czas grać sztukę,
której są autorami i głównymi aktorami.

Idą w życie!...
Z karą i bez nagrody.



(zima 1995r.)
 _________________________________________________________________


Brak komentarzy: